Niedziela, Maj 20, 2012
Reklama

Nawadnianie w ogrodzie



Dlaczego nawadniamy?
Choć natura jest najdoskonalszym układem sił i zależności, pamiętajmy, że nasz ogród jest sztucznie stworzonym ekosystemem, któremu musimy zapewnić odpowiednie warunki rozwoju. W przeważającej części Polski opady deszczu są bowiem niewystarczające do utrzymania zieleni w dobrej kondycji. Do tego dochodzi niekorzystny rozkład opadów, np. kilkudniowe okresy bezdeszczowej pogody w połączeniu z wysoką temperaturą powodujące suszę, osłabiającą rośliny i często niweczącą wysiłek wielu lat pracy. Dlatego, aby rośliny w ogrodzie nieustannie cieszyły nas swoim pięknem, nawadnianie ogrodu w naszym klimacie staje się koniecznością.

A, B, C systemu nawadniania.
Kompletny system nawadniania rozpoczyna się od źródła wody. Wodę do nawadniania pozyskuje się z naturalnych zbiorników wodnych np. rzeki, jeziora, kanału, ze studni głębinowej oraz coraz częściej wykorzystuje się wodę deszczową zbieraną z połaci dachowej i gromadzoną w zbiornikach. Często wykorzystywanym źródłem wody dla potrzeb nawadniania jest sieć wodociągowa. Tu warto zaznaczyć, że woda którą pobieramy z sieci wodociągowej do nawadniania ogrodu nie jest obciążona kosztami odprowadzenia ścieków. Aby jednak korzystać z tej ulgi niezbędny jest montaż osobnego przyłącza z licznikiem dla potrzeb systemu nawadniania. Następnie urządzenia pompowe i rurociągi rozprowadzające wykonane z rur polietylenowych dostarczają wodę do każdego miejsca w ogrodzie, gdzie odpowiednio rozmieszczone i podzielone na sekcje zraszacze, mikrozraszacze i linie kroplujące, nawadniają trawniki, rabaty kwiatowe, żywopłoty, drzewa i krzewy, a także rośliny w pojemnikach na tarasie i balkonie.

Woda, przed podaniem do instalacji, szczególnie kroplowych wymaga filtracji, a czasami specjalnego uzdatniania. W tym celu używa się różnego rodzaju filtrów, zależnie od zanieczyszczeń zawartych w wodzie, np. żwirowych, dyskowych, odżelaziaczy, zmiękczaczy itd.

Nad całością systemu czuwają sterowniki, do których podłączone są elektrozawory otwierające poszczególne sekcje oraz czujniki deszczu i wilgotności, dbając, aby woda dotarła do roślin w odpowiedniej ilości i w odpowiednim czasie.

Dobry projekt – połowa sukcesu.
System nawadniania ogrodu jest zawsze przygotowywany „na miarę” dla konkretnego ogrodu, z uwzględnieniem jego specyfiki, dlatego warto opracowanie koncepcji i wykonanie systemu nawadniania powierzyć profesjonalnej firmie. Nie znaczy to jednak, ze nie można takiego systemu wykonać samemu. Zawsze jednak należy zwrócić się do doświadczonych specjalistów, którzy pomogą nam w doborze właściwych urządzeń oraz w ich odpowiednim rozmieszczeniu.

Aby skorzystać z porady fachowców trzeba przygotować kilka rzeczy. Podstawą do projektowania jest plan ogrodu wykonany w skali, zawierający obrys domu, garażu i innych budynków, ścieżki, drzewa i krzewy, obrys trawnika, oczka wodne oraz inne elementy charakterystyczne, które mogą mieć wpływ na rozmieszczenie urządzeń do nawadniania. Niezbędnym jest również zaznaczenie na planie źródła wody z podaniem jego parametrów, takich jak: średnica przyłącza, wydajność, ciśnienie wody. Posiadając takie dane wyjściowe można rozpocząć dobór urządzeń.

Co, gdzie, jak.
Do nawadniania trawników stosuje się zraszacze wynurzalne, które zainstalowane są w podłożu. Na czas nawadniania głowica zraszacza „wynurza się” z obudowy, a po zakończonej pracy chowa się do niej ponownie. Dzięki temu zraszacze nie przeszkadzają w pracach pielęgnacyjnych oraz nie kolidują z architekturą ogrodu. Na rynku dostępna jest szeroka oferta zraszaczy różnych producentów o różnych wydatkach i zasięgach. Zraszacze dzielą się na statyczne i obrotowe. Zraszacze statyczne (patrz fot. 1) nawadniają całą powierzchnię objętą ich zasięgiem jednocześnie, charakteryzują się małym promieniem zasięgu (ok 3 - 5 m) oraz niższym ciśnieniem roboczym (2 – 3 atm.) i mniejszymi wydatkami. Zraszacze obrotowe (fot. 2) emitują strugę wody, która zatacza pełne koło w przypadku zraszaczy pełnoobrotowych lub przemieszcza się w obrębie zadanego sektora np. 90, 180, 270°.

W tej grupie znajdują się zraszacze o promieniu zraszania od ok. 5, ciśnieniu roboczym 3 – 6 atm, i odpowiednio większych wydatkach. Zraszacze obrotowe, ze względu na ich konstrukcję podzielić można na turbiknowe, w których przepływająca woda napędza system przekładni obracających zraszacz, oraz młoteczkowe, w których elementami napędzającymi są: sprężyna i ramię, czyli młoteczek. Obecnie w ogrodach stosuje się głównie zraszacze turbinkowe, ze względu na ich bardzo cichą pracę.

Do nawadniania skalniaków i rabat kwiatowych doskonałym rozwiązaniem są mikrozraszacze. Wymienne dysze i wkładki rozpryskowe mocowane są na plastikowej szpilce o wys. ok. 30 cm (fot. 3). Jest to system bardzo ekonomiczny i uniwersalny, dzięki pracy na niskim zakresie ciśnień roboczych oraz małemu zużyciu wody, ale ma zastosowanie głównie tam, gdzie nie zachodzi konieczność przeprowadzania prac pielęgnacyjnych z użyciem maszyn.

Do nawadniania żywopłotów, skupisk drzew i krzewów, wykorzystuje się linie kroplujące (fot. 4). Nawadnianie kroplowe polega na dostarczaniu do strefy korzeniowej roślin małych, równomiernych dawek wody. Linia kroplująca to przewód polietylenowy, w którym zatopione są kroplowniki dozujące wodę. Linie kroplujące różnią się średnicą przewodu, rozstawą kroplowników, wydatkiem wody z kroplownika, rodzajem kroplownika (z kompensacją lub bez), a nawet kolorem (czarne lub brązowe). Linie kroplujące układa się na powierzchni ziemi, przymocowując specjalnymi szpilkami. Można je zamaskować przykrywając cienką warstwą kory.

Innym rodzajem nawadniania kroplowego są kroplowniki indywidualnie, stosowane do nawadniania roślin np. w skrzynkach na tarasie (fot. 5).

Nawadnianie kroplowe wymaga czystej wody i odbywa się na niskich ciśnieniach roboczych. Dlatego sekcje z nawadnianiem kroplowym wyposaża się w dodatkowy filtr, a jeśli ciśnienie w sieci jest zbyt wysokie również w regulator ciśnienia.

Wszystkie wymienione powyżej urządzenia połączone są siecią podziemnych rurociągów, o różnych średnicach, wykonanych z polietylenu. Przewody polietylenowe są wytrzymałe, elastyczne, odporne na korozję chemiczną i biologiczną oraz stabilizowane na promienie UV.

Dobór odpowiednich średnic z uwzględnieniem spadków ciśnień w instalacji nawadniającej, warunkuje jej poprawne działanie. Rury polietylenowe można łączyć różnymi metodami, w ogrodach stosuje się przede wszystkim połączenia mechaniczne, za pomocą złączek wciskanych (stosowanych w rurociągach o niskim ciśnieniu roboczym i mniejszych średnicach) lub skręcanych (zaciskowych), wykonanych z tworzyw sztucznych. Ważnym elementem w poprawnie skonstruowanej sieci rurociągów są automatyczne odwadniacze, które po zakończonym nawadnianiu otwierają się, umożliwiając swobodny wypływ wody z przewodów.

I wreszcie dochodzimy do sterowania. Poszczególne sekcje uruchamiane są przez otwarcie elektrozaworu dla danej sekcji. Elektrozawory wykonane są z tworzyw sztucznych  o dużej odporności na korozję, pracują w szerokim zakresie ciśnień roboczych, charakteryzują się łagodnym, płynnym otwieraniem i zamykaniem, zabezpieczającymi przed uderzeniami hydraulicznymi. Wyposażone są w cewki 24V (AC) o niskim zużyciu energii oraz w ręczne zawory do awaryjnego otwierania w przypadku braku prądu cewce. Montowane są w studzienkach osłonowych, co zapewnia łatwy dostęp w razie potrzeby. Elektrozawory podłączone są do sterownika za pomocą kabli sterujących. Pozostają one w pozycji zamkniętej, ich otwarcie następuje po otrzymaniu sygnału ze sterownika, który czuwa nad całością pracy systemu.

Sterownik pozwala na automatyczne sterowanie procesem nawadniania. Sterowniki występują w wersjach od kilku do kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu sekcji. Występują także modele modułowe, umożliwiające rozbudowę o dodatkowe sekcje. Sterowniki mogą być zasilane bateryjnie lub prądem zmiennym, można je instalować wewnątrz budynku lub na zewnątrz, a nawet w studzienkach zaworowych. W zależności od typu sterownika możliwe jest niezależne lub sekwencyjne programowanie zaworów, wprowadzanie kilku niezależnych programów nawadniania i wiele innych opcji, pozwalających zaprogramować nawadnianie zgodnie z naszymi potrzebami.

Do sterownika można podłączyć również dodatkowe czujniki, które wstrzymają nawadnianie ogrodu np. w razie wystąpienia opadów deszczu. Gdy czynnik blokujący nawadnianie przestanie działać, sterownik będzie kontynuował pracę zgodnie z programem.

Jak widać stworzenie dobrego i niezawodnego systemu nawadniania wymaga wzięcia pod uwagę wielu czynników. Jednak dobrze skonstruowany i wykonany system nawadniania to inwestycja „na lata”, zapewniająca praktycznie bezproblemową eksploatację oraz wiele innych korzyści: przede wszystkim zadowolone rośliny, szczególny mikroklimat, oszczędność czasu i wody, ale także możliwość spokojnego wyjazdu na urlop, bez obaw o stan ogrodu podczas naszej nieobecności.

Tekst i foto: Katarzyna Łukowicz

Fotografia 1  Fotografia 2
Fotografia 3

 

Fotografia 4
Fotografia 5